Spam – niechciane albo niepotrzebne wiadomości elektroniczne. Najbardziej rozpowszechniony jest spam za pośrednictwem poczty elektronicznej oraz w Usenecie. Część użytkowników doświadcza także spamu w komunikatorach (np. ICQ czy Gadu-Gadu). Zwykle (choć nie zawsze) jest wysyłany masowo.
Istotą spamu jest rozsyłanie dużej ilości informacji o jednakowej treści do nieznanych sobie osób. Nie ma znaczenia, jaka jest treść tych wiadomości. Aby określić wiadomość mianem spamu, musi ona spełnić trzy następujące warunki jednocześnie:
- Treść wiadomości jest niezależna od tożsamości odbiorcy.
- Odbiorca nie wyraził uprzedniej, zamierzonej zgody na otrzymanie tej wiadomości.
- Treść wiadomości daje podstawę do przypuszczeń, iż nadawca wskutek jej wysłania może odnieść zyski nieproporcjonalne w stosunku do korzyści odbiorcy.
Masowa poczta elektroniczna dzieli się na dwie kategorie:
- Unsolicited Commercial Email (UCE) – niezamawiana oferta handlowa, spam komercyjny o charakterze reklamowym, zakazany przez prawo polskie oraz dyrektywę UE.
- Unsolicited Bulk Email (UBE) – niezamawiana poczta masowa, maile o charakterze wielokrotnie niekomercyjnym, takie jak apele organizacji społecznych oraz charytatywnych czy partii politycznych, prośby o pomoc czy masowe rozsyłanie ostrzeżeń, np. o wirusach komputerowych.
Próby wprowadzenia zakazu w dyrektywie UE rozsyłania wiadomości o charakterze społeczno-politycznym zostały w 2002 r. odrzucone przez Parlament Europejski wobec protestów europejskich partii politycznych oraz organizacji społecznych.
W Polsce podjęto próbę regulacji kwestii dotyczącej spamu w ustawie z 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną[1].
Również Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji oraz Konsumenta zajął się spamem, na co wielokrotnie powołują się wysyłający niechcianą pocztę podając dyrektywę UOKiK[2].
Etymologia słowa spam
SPAM – konserwowa mielonka wieprzowa
SPAM to nazwa konserwowej mielonki wieprzowej produkowanej nieprzerwanie od lat 30. XX wieku przez amerykańską firmę Hormel Foods. Wcześniej mielonka tej firmy nazywała się po prostu Hormel Spiced Ham, jednak ta nazwa była zmieniona do SPAM, by zwiększyć atrakcyjność produktu (nowa nazwa być może wywodzi się od skrócenia Spiced Ham albo w innej wersji słów Shoulder Pork and Ham, które opisują zawartość konserwy). Zgodnie z oczekiwaniami, powołana do życia marka odniosła znaczący sukces, a produkt stał się pomiędzy innymi kluczowym elementem racji żywieniowych wojsk USA w czasie II wojny światowej, co zapewne przyczyniło się do dalszego wzrostu jego znaczenia kulturowego.
Nie jest do końca jasne, w jakich okolicznościach termin ten stał się po raz pierwszy zastosowany w odniesieniu do wiadomości elektronicznych. Możliwe jest jednak, że wiązało się to przede wszystkim ze znanym skeczem Monty Pythona. W skeczu tym klient, kiedy pyta o menu restauracji, dowiaduje się, że w każdym daniu istnieje trochę mielonki. Gdy klient chce zamówić coś bez mielonki, okazuje się jednak, że nie jest to proste – grupa wikingów zaczyna śpiewać „SPAM, SPAM, lovely SPAM, wonderful SPAM”, zagłuszając normalną rozmowę.
Jak w przypadku wielu podobnych terminów, po fakcie tworzono rozwinięcia tego hasła (np. stupid person advertisement, stupid pointless annoying messages, sending particulary annoying message).
Firma Hormel, w obawie przed utratą praw do znaku towarowego, wytoczyła proces firmie SpamArrest oraz innym podmiotom gospodarczym[3], domagając się zaniechania komercyjnego wykorzystania nazwy produktu. Sprawy te jednak przegrała.
Historia spamu
Spam, jako zjawisko, istniał praktycznie od początku istnienia sieci komputerowych.
Pierwszy odnotowany w historii sieci spam stał się wysłany przez Einara Stefferuda 1 maja 1978 roku. Wysłał on, korzystając z dostępu do kompletnego zbioru adresów mailowych w sieci ARPANET, ok. 1000 maili z zaproszeniem na swoje urodziny, co uruchomiło serię złośliwych oraz zabawnych odpowiedzi, które zablokowały twarde dyski na serwerze pierwszego spamera.
Pierwszy reklamowy spam napisał 1 maja 1978 r. Gary Thuerk, a wysłał go 3 maja. Była to reklama producenta minikomputerów, firmy Digital Equipment Corp., która zapraszała wszystkich użytkowników Arpanetu z Zachodniego Wybrzeża USA na „dzień otwarty” – prezentację najnowszych produktów firmy.
Pierwszy odnotowany spam w Usenecie miał miejsce w 1988 roku, kiedy to Rob Noha wysyłał systematycznie post z tytułem „HELP ME!” do wszystkich możliwych grup. W poście tym prosił o pomoc finansową dla swojego kolegi, któremu zabrakło funduszy na kontynuowanie studiów.
Słowa „spam” w Internecie zaczęli prawdopodobnie używać jako pierwsi w latach 80. gracze tekstowych MUD-ów działających w sieci BBS-ów, piętnując w ten sposób tych graczy, którzy – zamiast uczestniczyć w grze – wysyłali do innych bezsensowne komunikaty, jedynie w celu blokowania serwerów.
Następnie termin ten przeszedł do Usenetu, gdzie spamem zaczęto nazywać sposób zwalczania nielubianych dyskutantów poprzez zarzucanie ich setkami maili o bezsensownej treści.
Pierwszą osobą z Usenetu, w stosunku do której użyto określenia spamer, był Richard Depew. W 1993 roku próbował on napisać skrypt, który automatycznie usuwał z grup newsowych posty niezgodne z netykietą danej grupy. Skrypt wymknął mu się spod kontroli oraz zamiast kasować, wysłał ciąg 200 postów na grupę news.admin.policy. Wiele z osób czytających tę grupę było też zapalonymi graczami w MUD-y oraz zastosowali oni znane z mudów pojęcie spamer do Richarda.
Pierwszy gigantyczny spam, który zablokował serwery Usenetu, miał miejsce 18 stycznia 1994 roku. Został on rozesłany w liczbie kilkunastu tysięcy do wszystkich grup newsowych, a także na setki tysięcy prywatnych adresów mailowych. Miał on tytuł: „Global Alert for All: Jesus is Coming Soon” oraz stał się wysłany przez chorego psychicznie studenta z uniwersytetu stanowego Ohio.
W tym samym roku miał miejsce pierwszy gigantyczny spam o charakterze komercyjnym. Firma adwokacka, prowadzona przez Laurence'a Cantera oraz Marthę Siegel z Phoenix w stanie Arizona, rozesłała do wielu grup Usenetu swoją ofertę usług w zakresie wypełniania formularzy amerykańskiej loterii wizowej. Reakcja internautów była jednoznacznie negatywna. Skrzynki prawników zostały zasypane listami od tysięcy adresatów ich reklamy, którzy w ten agresywny sposób wyrażali swoje niezadowolenie z tego typu praktyk. W efekcie dostawca usług internetowych firmy prawniczej zablokował jej dostęp do kont pocztowych.
Od czasu afery Cantera oraz Siegel, która była opisywana szeroko w mass mediach, słowo spam stało się znane ogółowi opinii publicznej w USA.
Pochodzenie spamu
Największa liczba wiadomości spamowych wg firmy Sophos[4], zajmującej się śledzeniem przebiegu wiadomości spamowych, od wielu lat pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. W 2009 roku było to 15,9 procent wszystkich wiadomości (w 2007 28,4% a w 2006 19,8%). Kolejnymi krajami skąd nachodzi spam są: Brazylia (11,1%), Turcja (5,2%), Indie (5%), Korea Południowa (4,7%), Polska (4,2%), Chiny (4,1%), Hiszpania (3,4%), Rosja (3,2%), Włochy (2,8%), Argentyna (2,5%), Wietnam (2,3%), a pozostałe kraje 35,9%
Wedle szacunków z marca 2008 roku, 20% światowego spamu pochodzi z botnetu Storm[5].
Metody działania spamerów
Aktualnie istnieje cały przemysł wysyłania ludziom reklam wbrew ich woli. Najczęstszą metodą używaną przez spamerów jest skanowanie sieci w poszukiwaniu adresów poczty elektronicznej oraz wysyłaniu danej wiadomości na wszystkie znalezione adresy. Z uwagi na ogólne potępienie tych metod, poważne firmy praktycznie nie korzystają z usług spamerów. Najczęstszymi produktami reklamowanymi poprzez spam są środki farmaceutyczne.
Spamerzy używają teraz zwykle serwerów „open relay”, czyli takich, które przenoszą wiadomości z każdego serwera na każdy. „Open relay” to zwykle wynik złej konfiguracji serwera, co niesie konsekwencje dla ich administratorów. Inną techniką, używaną przez spamerów, jest łamanie zabezpieczeń serwerów oraz wysyłanie za ich pośrednictwem tyle spamu, ile jest to możliwe, zanim administrator się zorientuje. Można także przejąć serwer za pośrednictwem innych usług (np. HTTP czy FTP) oraz używać go do wysyłania spamu. Aktualnie pod kontrolą spamerów pracuje też wiele komputerów zwykłych użytkowników, tworząc sieć zwaną botnetem.
Przeważajaca ilość współczesnych spamerów, zwłaszcza komercyjnych, wyspecjalizowało się w oszukiwaniu potencjalnych ofiar. Jednym z najczęstszych chwytów jest prośba spamera o odesłanie maila albo podanie adresu na odpowiedniej stronie, jeśli ofiara nie życzy sobie otrzymywać od niego więcej wiadomości. Zwykle spamerowi wcale nie chodzi o wykreślenie danej ofiary ze swojej listy, a wręcz przeciwnie – weryfikuje on w ten sposób poprawność adresu ofiary, bowiem adresy potencjalnych ofiar są wielokrotnie generowane np. od imion czy też popularnych nicków, pozyskiwane ze stron WWW albo wymieniane pomiędzy spamerami.
Najbrudniejszym chwytem spamerów jest przysłanie maila z wirusem typu koń trojański. Wirus ten instaluje się na komputerze użytkownika oraz następnie automatycznie przesyła do spamera wiele cennych informacji, np. zawartość książki adresowej. Aktualnie też coraz więcej jest koni trojańskich, które rozsyłają spam, instalując na komputerze prosty serwer SMTP (duże „zbiory” takich komputerów określane są mianem botnetu).
Innym trikiem jest wysyłanie maili ze skryptami w języku JavaScript oraz kodem HTML. W przypadku wielu programów pocztowych, w trakcie odczytywania takiego maila, następuje automatyczne połączenie z serwerem WWW spamera, w celu ściągnięcia z niego np. obrazka. Następnie spamer może przejrzeć logi serwera oraz uzyskać wiele cennych informacji, pomiędzy innymi także potwierdzenie odczytania listu elektronicznego.
Innym pomysłem jest wysyłanie treści reklamowych pod przykrywką mapy bitowej, czyli obrazka, na którym są treści reklamowe. Nie jest to metoda łatwa dla spamerów, albowiem wyklucza możliwość wstawienia odnośników, jednak jest dobrym antyzabezpieczeniem filtrów antyspamowych. Odkąd filtry zaczęły uczyć się rozpoznawania tekstu, spamerzy zaczęli wysyłać treści reklamowe w postaci dokumentów PDF[6].
nieoczekiwanie reklamowania wielorakich usług oraz produktów, tego rodzaju przesyłki potrafią wiązać się z oszustwami oraz próbami wyłudzeń:
- Spam na bankowca (phishing) – spamer podszywa się pod bank oraz prosi o podanie hasła. Ten sposób może też służyć do przejęcia naszego konta w aukcjach internetowych itp.
- Spam na urząd bezpieczeństwa – żartowniś podszywa się pod urząd bezpieczeństwa.
- Spam na spadek – inaczej spam afrykański albo nigeryjski szwindel. Odbiorca dostaje wiadomość, że otrzymał spadek, ale musi opłacić koszty notarialne oraz operacyjne.
- Spam na wygraną – wygrałeś milion dolarów. Następnie po wejściu na stronę instaluje się dialer albo trojan wyszukujący informacji o koncie bankowym.
Szkodliwość spamu
Spam jest szkodliwy z kilku przyczyn.
- Powoduje zatykanie się łączy oraz blokuje miejsce na twardych dyskach.
- Przetworzenie spamu zabiera czas serwerom, spowalniając ich działanie.
- Powoduje także stratę czasu poszczególnych użytkowników Internetu, bo muszą oni czytać oraz kasować niepotrzebne wiadomości. Utrudnia czytanie „normalnej” poczty oraz stwarza ryzyko jej utraty (z powodu blokad antyspamowych albo przepełnienia skrzynki) albo niezauważenia (z powodu „przysypania” przychodzącym spamem). Zwiększa w ten sposób koszty pracy osób zawodowo korzystających z poczty elektronicznej.
- Naraża operatorów internetowych oraz użytkowników na dodatkowe koszty ponoszone na przeciwdziałanie pladze. Spam jest także metodą przerzucenia kosztów promocji na operatorów internetowych oraz odbiorców korespondencji, a zatem jest formą wyłudzenia.
- Narusza prywatność oraz bezpieczeństwo odbiorców, albowiem wielokrotnie zawiera treści, których nie życzyliby sobie oglądać, np. obraźliwe, pornograficzne, nieodpowiednie dla dzieci.
- Spam wiąże się wielokrotnie z różnego rodzaju wirusami oraz innymi złośliwymi programami.
- Powoduje utratę zaufania do komunikacji elektronicznej jako takiej.
- Z uwagi na zagrożenie spamem, poczta elektroniczna była pozbawiona poniektórych przydatnych funkcji, np. potwierdzeń dostarczenia oraz przeczytania wiadomości
Obrona przed spamem
-
Osobny artykuł: Zwalczanie spamu.
Powstało wiele sposobów obrony przed spamem. Pierwszą jest nieprzyjmowanie wiadomości od serwerów znanych spamerów oraz zgłaszanie administratorom, jeśli jeden z ich użytkowników jest spamerem.
Jednym z najważniejszych działań przeciwdziałających temu zjawisku jest też odpowiednie zabezpieczenie każdego komputera podłączonego do sieci – zarówno serwerów, jak oraz komputerów domowych czy biurowych.
Administratorzy serwerów pocztowych powinni zadbać o to, żeby były one skonfigurowane tak, aby wymagały autoryzacji (SMTP AUTH). Powinni także zainstalować oraz poprawnie skonfigurować na nich filtry antyspamowe, np. SpamAssassin. Bardzo skuteczną metodą obrony przed spamem jest greylisting.
Osoby zajmujące się tworzeniem oraz utrzymaniem stron WWW potrafią włączyć się w walkę ze spamem, tworząc generatory fałszywych stron, zawierających generowane dynamicznie adresy poczty elektronicznej w domenach nieistniejących albo należących do spamerów. Strony takie:
- dają zajęcie programom poszukującym adresów na stronach, zwiększają koszty ich działania, zmniejszają efektywność;
- zmniejszają wartość baz adresów;
- dzięki zastosowaniu domen znanych spamerów w adresach, potrafią oni lepiej na własnej skórze odczuć problem spamu;
- dodatkowo stosuje się adresy-pułapki, które przeznaczone są specjalnie do gromadzenia spamu, służącego potem np. do uczenia filtrów antyspamowych.
nieoczekiwanie rozwiązań technicznych, da się też stosować rozwiązania prawne, oskarżając spamerów o straty materialne spowodowane ich działalnością. Główną przeszkodą jest to, że straty poniesione przez pojedynczego użytkownika są relatywnie niewielkie. Istnieją też na świecie specjalne prawa przeciwko spamowi, np. w Ohio odbiorcy indywidualni potrafią dochodzić po 100 dolarów + koszty sądowe za każdą niechcianą wiadomość do granicy 50 000 dolarów dla użytkownika oraz 500 000 dolarów dla ISP.
Jak samemu bronić się przed spamem
Po pierwsze, nie trzeba wcale odpowiadać spamem na spam. Spam generowany w odpowiedzi na spam jest nazywany flames oraz tak samo jak spam pierwotny, blokuje łącza, miejsce na twardych dyskach oraz czas procesora. Wielokrotnie też adres podany jako adres nadawcy nie jest prawdziwym adresem spamera, ale adresem innej jego ofiary.
Bardzo istotne jest, aby wcale nie reagować pozytywnie na spam, np. nie odwiedzać zawartych w nim adresów, nie podawać swoich danych, itp. W przypadku pojedynczego spamu z jednego miejsca najlepiej jest go po prostu zignorować. W przypadku, kiedy spam jest systematycznie wysyłany z jednego adresu, lepiej nie mścić się, wysyłając flames, lecz zawiadomić administratora oraz założyć filtr na ten adres.
Istnieją także filtry antyspamowe, działające po stronie klienta, także takie, które „uczą się” wyszukiwać pewne słowa charakterystyczne dla takich przesyłek. Te najbardziej zaawansowane - korzystające z tzw. filtru Bayesa - umieją analizować cała strukturę e-maila przed podjęciem decyzji czy zakwalifikowac go jako spam czy nie[7].
Żadne z rozwiązań filtrujących nie jest doskonałe oraz te, które filtrują dużą cząstka spamu, potrafią też niezamierzenie odfiltrować list wysłany w dobrej wierze.
Należy zwrócić uwagę na wyłączenie w programie pocztowym automatycznej obsługi JavaScriptu oraz HTML oraz wyłączenie automatycznego otwierania programów załączonych do maili. Warto też uaktualnić swój program pocztowy, instalując uaktualnienia. W menadżerach poczty firmy Microsoft trzeba także wyłączyć opcję autopodglądu.
Dobrym pomysłem jest używanie niestandardowych programów do obsługi poczty, albowiem nawet jeśli oferują one podobny poziom bezpieczeństwa, to konie trojańskie wykonywane są z myślą o „współpracy” z programami najczęściej używanymi. Dobrze jest także zainstalować program antywirusowy oraz zwalczający programy szpiegujące.
Należy też unikać podawania adresu poczty elektronicznej tam, gdzie nie jest to konieczne. Podając adres innemu użytkownikowi w miejscu ogólnodostępnym, jak np. grupy dyskusyjne, strony WWW, fora dyskusyjne, itp., nie podajemy go w dokładnym brzmieniu, ale lekko „udziwniamy”, np. zastępując znak @ innym znakiem albo ciągiem znaków (np. *, (at, na), #) czy też wstawiając w miejsce kropki słowo „(kropka)” (np. „adres@domena(kropka)pl”) albo wstawiając do adresu dodatkowy kawałek tekstu, np. _wytnij_to_ albo _NIE_SPAMEROM_. „Wstawki antyspamowe” najlepiej jest umieszczać w takim miejscu adresu, aby „zafałszować” nazwę domeny, w której posiadamy skrzynkę pocztową – list wysłany na adres konto@_wytnijto_.domena.pl czy konto_wytnijto_@domena.pl oraz tak trafi do naszego dostawcy, niepotrzebnie obciążając łącze oraz procesor serwera. Dlatego lepiej jest stosować adresy w formie np. „konto@domena.pl_wytnij_to”. W wyniku tego utrudniamy działanie automatom pozyskującym adresy (harvester), które przeszukują pliki w poszukiwaniu „małpek”. Im więcej będzie różnorodnych technik tego typu, tym trudniejsze będzie kolekcjonowanie adresów. Jeśli konieczne jest podanie adresu wprost, to przeznaczmy na to dodatkowe konto albo alias pocztowy.
Spam w kontekście stron internetowych
Pojęcie spamu odnosi się także do stron internetowych stworzonych w celu pozycjonowania innych witryn. Zwykle strony takie cechują się:
- niską wartością merytoryczną;
- sztucznie wygenerowaną treścią (najczęściej generowaną za pomocą algorytmu Markowa);
- powielaną treścią z innych serwisów (masowe wykorzystywanie kanałów RSS);
- dużą ilością odnośników prowadzących do innych witryn;
- dużą ilością słów kluczowych dla wyszukiwarek w adresie, tytule oraz dolnej części strony, wielokrotnie niezwiązanych z główną treścią;
- stosowaniem systemów wymiany nietematycznych, mało przydatnych użytkownikom linków.
Przypisy
Sprawdź też
Sprawdź hasło
spam w Wikisłowniku
Linki zewnętrzne