Pozycjonowanie stron www i SEO / SEM
Spieprzaj, dziadu!
Spis treści |
Spieprzaj, dziadu! – słowa wypowiedziane przez Lecha Kaczyńskiego przy wsiadaniu do samochodu tuż po zakończeniu spotkania wyborczego na rogu ulicy Stalowej oraz 11 Listopada na warszawskiej Pradze Północ w 2002 (przed 2. turą wyborów prezydenta miasta stołecznego Warszawy) kończące kilkukrotne próby uciszenia uczestnika spotkania. Fraza jest kolokwializmem – wołacz rzeczownika „dziad” to „dziadzie”, słowo „dziadu” jest formą potoczną.
Przebieg oraz reakcje
Pełna wersja wypowiedzi brzmiała: „Panie, spieprzaj pan! Spieprzaj, dziadu!” („Rzeczpospolita”, 5 listopada 2002). Została ona skierowana przez ówczesnego kandydata na prezydenta m.st. Warszawy do osoby zarzucającej Lechowi Kaczyńskiemu, że politycy przechodzą z partii do partii „jak szczury”:[1]
— Partie żeście zmienili, pouciekaliście jak szczury.
— Panie, spieprzaj pan! O, to panu powiem.
— „Spieprzaj pan”? Panie, bo pan się prawdy boisz!
— z wnętrza samochodu, przez uchylone drzwi Spieprzaj, dziadu!
— do dziennikarzy Ale jak tak się da się odzywać: „spieprzaj pan”? Ja się grzecznie spytałem człowieka.
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” w dwa dni po zajściu Lech Kaczyński wyjaśniał:
| „ |
Polityk też ma prawo do obrony godności. Pierwszą serię obelg wytrzymałem, dopiero przy drugiej powiedziałem twardo, ale jak na praską ulicę łagodnie, żeby sobie poszedł. |
” |
Część mediów oraz polityków komentujących to zajście opisywała je tak, jakby Kaczyński bez przyczyny zaatakował „bezbronnego wyborcę” (Bogdan Socha, Samoobrona), „mężczyzn z reklamówkami” (IDG), „kilku jegomościów z plastikowymi reklamówkami”[2] („Gazeta Wyborcza”) czy też „pijaczka, który zadawał mu nachalnie jakieś pytania”.
Wykorzystanie
Hasło to było wykorzystywane ponownie w 2005 roku, kiedy było nagłośnione przed wyborami parlamentarnymi oraz prezydenckimi. W czasie kampanii prezydenckiej odwołał się też pośrednio do niego Donald Tusk w debacie prezydenckiej z udziałem Lecha Kaczyńskiego, która odbyła się 26 września 2005 roku w Polsacie:
| „ |
Nie będę tego cytował, ale to powiedzenie zrobiło furorę. Uważam, że nie ma w Polsce ludzi, środowisk oraz dziadów, których trzeba wykluczyć. |
” |
Hasło ponownie wykorzystano w kampanii parlamentarnej w 2007 roku, kiedy przed wyborami parlamentarnymi, odniesienie do niego użyto w kampanii wyborczej PSL, w związku z kandydaturą twórcy Gadu-Gadu, Łukasza Foltyna, z list tej partii:
| „ |
Zamiast hasła „Spieprzaj, dziadu” u nas twórca Gadu-Gadu. |
” |
Hasło było chętnie podchwytywane podczas Parad Równości, w sprzedaży pojawiły się gadżety z takim napisem. Przeciwnicy prezydenta Kaczyńskiego zakładali też strony internetowe zawierające te słowa w adresie. Pojawiło się też w jednym odcinku serialu Włatcy móch[3], jednym odcinku "Pierwszej Miłości" oraz w kilku odcinkach serialu Świat wedle Kiepskich, a także w polskiej wersji gry komputerowej Wiedźmin. Przedostało się nawet (w złagodzonej formie Zjeżdżaj, dziadu) do polskich wersji filmów animowanych Sezon na misia oraz Simpsonowie: Wersja kinowa. Słowa te da się było także usłyszeć w polskiej wersji filmu Asterix na Olimpiadzie. Sformułowanie „spieprzaj, dziadu” było wykorzystane także w piosence Szlaban graniczny wykonywanej przez grupę Leniwiec na płycie Reklamy na niebie[4]. Hasło było tez użyte w polskim tłumaczeniu mangi "Bleach".
Przypisy
- ↑ Spieprzaj pan oraz dziadu (nagranie na YouTube) (pol.).
- ↑ Lechowi Kaczyńskiemu podczas spotkania z wyborcami puściły nerwy
- ↑ anusiak.ovh.org
- ↑ Leniwiec. Szlaban graniczny. teksty.org. [dostęp 8 marca 2010].