<

Pozycjonowanie stron www i SEO / SEM

Przyjmujemy także zlecenia z zakresu obsługi – program daje możliwość zaimplementowania i edycji treści tekstowych i graficy zaprojektowaniu znaku graficzne przyciski umieszczone na stronie- dostępne są usługi zwane pozycji w wyikach wyszukiwania.

* zobacz referencje

Dlatego Pierwszym producent mebli). Listę słów przeprowadzących do dane słowami kluczowe powinien być krótkim czasie:

Sprawa zabójstwa Krzysztofa Olewnika

Krzysztof Olewnik (ur. 3 czerwca 1976, zm. 5 września 2003) – syn płockiego przedsiębiorcy Włodzimierza Olewnika oraz Ewy Olewnik, stał się porwany w nocy 26/27 października 2001, po czym zamordowany 5 września 2003, pomimo przekazania porywaczom okupu.

Za winnych zabójstwa zostali uznani: Robert Pazik, pseudonim Pedro (ur. 1969, zm. 19 stycznia 2009 w Płocku) oraz Sławomir Kościuk (ur. 1956, zm. 4 kwietnia 2008 w Płocku). Obaj zabójcy, a także osadzony na etapie postępowania prokuratorskiego (formalnie: podejrzany, a nie skazany) w tej samej sprawie domniemany szef grupy przestępczej Wojciech Franiewski, zmarli następnie w zakładach karnych, oficjalnie w wyniku samobójstw. Sprawa ta pośrednio stała się przyczyną dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego (20 stycznia 2009).

Spis treści

Okoliczności porwania oraz zabójstwa

Warszawa, Trasa AK nad ul. Gwiaździstą - w tym miejscu stał się zrzucony okup

Krzysztof Olewnik, syn Włodzimierza Olewnika – przedsiębiorcy branży mięsnej – stał się porwany w nocy z 26 na 27 października 2001, ze swojej willi w Świerczynku, na przedmieściach Drobina, po imprezie, w której udział brali policjanci z Płocka[1]. Dwa dni później porywacze zażądali od rodziny porwanego okupu, w wysokości 300 tys. dolarów. 24 lipca 2003 okup w wysokości 300 tys. euro przekazano porywaczom (po nałożonej przez porywaczy karze, w wysokości 50 tys. dolarów za nieposłuszeństwo, okup wynosił 350 tys. dolarów, po czym porywacze zamienili kwotę na 300 tys. euro). Torba z pieniędzmi była zrzucona w Warszawie, z Trasy AK na ulicę Gwiaździstą, która przebiegała pod nią. Sprawcy wywiercili wcześniej dziurę w ekranie dźwiękochłonnym, aby rodzina mogła zrzucić torbę z Trasy AK. Porywacze podjęli okup, jednak uprowadzony nie stał się uwolniony. 5 września 2003 Sławomir Kościuk oraz Robert Pazik zamordowali Krzysztofa Olewnika, po czym zakopali jego zwłoki. Wedle ustaleń śledztwa Robert Pazik nałożył na głowę porwanego parę toreb foliowych oraz przytrzymywał jego głowę tak, aby się udusił, przytrzymując nozdrza. Przed śmiercią, Krzysztof Olewnik przetrzymywany był w nieludzkich warunkach, bity oraz zmuszany do przyjmowania leków psychotropowych.

Ciało Olewnika było odnalezione 28 października 2006 w lesie koło Różana pod Ostrołęką oraz pochowane 4 listopada 2006 na cmentarzu w Płocku. Miejsce ukrycia zwłok wskazał skazany później za to zabójstwo Sławomir Kościuk[2][3].

Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej oraz Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Sopot, al. Niepodległości 741b

W 2007 roku prokurator Prokuratury Okręgowej w Olsztynie wszczął śledztwo, w którym ustalane są nieznane okoliczności porwania oraz zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz badane nieprawidłowości przy dotychczasowych postępowaniach w tej sprawie. W maju 2008 sprawa była przeniesiona do Gdańska.[2]

Postanowieniem prokuratora z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, prowadzącego postępowanie karne w sprawie nieprawidłowości w uprzednim śledztwie w sprawie porwania oraz zabójstwa, 26 stycznia 2010 przeprowadzono ekshumację zwłok Krzysztofa Olewnika. Zwłoki zostały poddane sekcji oraz badaniom DNA, w celu ich wiarygodnej identyfikacji[3][4]. 9 marca 2010 potwierdzono, że ekshumowane zwłoki należą do Krzysztofa Olewnika.

Wykrycie oraz skazanie morderców

Śledztwo w sprawie uprowadzenia, a następnie zamordowania Krzysztofa Olewnika było prowadzone w latach 2002-2008. W 2006 ujawniono jego zwłoki, ukryte przez zabójców. W toku śledztwa aresztowano 12 uczestników porwania oraz osób uczestniczących w późniejszym przetrzymywaniu mężczyzny. 31 marca 2008 Robert Pazik oraz Sławomir Kościuk zostali uznani za winnych zabójstwa oraz skazani przez Sąd Okręgowy w Płocku na dożywotnie pozbawienie wolności. Pozostali oskarżeni zostali skazani na kary od jednego roku w zawieszeniu na 3 lata do 15 lat pozbawienia wolności, a jeden z oskarżonych stał się uniewinniony. 8 grudnia 2008 Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok dożywotniego pozbawienia wolności dla Roberta Pazika.

Śmierć morderców Olewnika

Zabójcy Krzysztofa Olewnika - Franiewski (2007), Kościuk (2008), Pazik (2009) zostali znalezieni martwi w celach więziennych. Wedle Służby Więziennej oraz właściwych prokuratorów prowadzących śledztwa były to samobójstwa, bez ingerencji osób trzecich.

Śmierć Wojciecha Franiewskiego

Przywódca grupy, która porwała Krzysztofa Olewnika, Wojciech Franiewski stał się znaleziony martwy w celi olsztyńskiego aresztu w nocy z 18 na 19 czerwca 2007 roku. Zmarł trzy miesiące przed rozpoczęciem procesu[5].

Po śmierci, w Akademii Medycznej w Gdańsku, dokonano badania próbek krwi oraz moczu Wojciecha Franiewskiego. Odnotowano obecność 0.4 promila alkoholu we krwi oraz 0.035 mikrograma amfetaminy. Wedle opinii biegłych spożycie alkoholu oraz zażycie narkotyku prawdopodobnie miało miejsce na terenie aresztu. Ustalenia prokuratury nie wykluczają wersji, wedle której zabronione środki zostały dostarczone osadzonemu przez jednego bądź większą liczbę funkcjonariuszy SW. Istnieją okoliczności sugerujące, że Franiewski mógł być poinstruowany, jak popełnić samobójstwo. Biegły napisał: "Sposób przeprowadzenia samobójstwa świadczy o świetnej znajomości anatomii człowieka. Pętla posiadała zawiązane dwa supły (praktyka niespotykana)[...]Osadzony w ten sposób uniknął reakcji obronnych, nie szamotał się."

Śmierć Sławomira Kościuka

Sławomir Kościuk, którego zeznania przyczyniły się do skazania pozostałych sprawców porwania oraz zabójstwa, stał się 4 kwietnia 2008 znaleziony martwy w celi aresztu śledczego w Płocku[6]. Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych pomiędzy 21.18 a 22. Mężczyzna powiesił się w swojej celi, w kąciku sanitarnym na prześcieradle. Śmierć stwierdzili strażnicy więzienni około godziny 22.07 podczas obchodu. Kościuk przebywał w celi pojedynczej. Cela była monitorowana z wyjątkiem kącika sanitarnego z uwagi na jego przeznaczenie. Do dziś trwa dochodzenie, czy w zabójstwie Sławomira Kościuka nie brały udział osoby trzecie. We krwi Kościuka znaleziono ilość psychotropów określaną przez biegłych jako toksyczną. Ofiara miała też złamane parę żeber oraz dziwne otarcia na przedramionach. Zaraz po śmierci Kościuka w mediach wybuchła dyskusja na temat zaniedbań popełnionych przez policję w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika oraz ewentualnych powiązań policji z przestępcami, a także na temat domniemanych przyczyn samobójstwa Kościuka oraz szefa grupy porywaczy Wojciecha Franiewskiego który popełnił samobójstwo w czerwcu 2007 r. Po śmierci Kościuka TVN 24 ujawniło pomiędzy innymi pisma dyrektora okręgowego aresztu w Barczewie - Krzysztofa Strzyżewskiego w których ten pisał o złym stanie psychicznym skazanego oraz o przyjmowaniu przez niego leków psychotropowych. Strzyżewski zalecał aby nie umieszczać skazanego w celi pojedynczej, ale jego sugestie zostały zignorowane przez kierownictwo zakładu karnego w Płocku.

Śmierć Roberta Pazika

Po śmierci Kościuka, Robert Pazik stał się otoczony specjalnym nadzorem z uwagi na podejrzenie iż oraz on może chcieć popełnić samobójstwo albo umrze za sprawą działania osób trzecich. Traktowany był jako więzień niebezpieczny. Jego cela była stale monitorowana, pokarm wydawał mu strażnik oddziałowy (zwykle pokarm wydają inni więźniowie), po spacerniaku poruszał się bez towarzystwa innych więźniów, od których był całkowicie odizolowany. Karę odbywał w Zakładzie Karnym w Sztumie. 9 stycznia 2009 stał się przewieziony do Zakładu Karnego w Płocku, albowiem przed sądem w Sierpcu miał być przesłuchany jako oskarżony w procesie o rozboje oraz wymuszenia. Wedle jego bliskich miał wtedy stwierdzić, że to przewiezienie będzie dla niego wyrokiem śmierci. 19 stycznia 2009 około godz. 4.40 stał się znaleziony martwy w celi. Wstępne oględziny dały podstawy do przypuszczeń, iż popełnił samobójstwo[7]..

Dzień po znalezieniu ciała Roberta Pazika, 20 stycznia 2009 r. do dymisji podał się minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Decyzję tę wydał po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. Bezpośrednim powodem dymisji był wywiad Ćwiąkalskiego w Radiu Tok FM udzielony Janinie Paradowskiej w audycji Poranek Radia Tok FM. Minister sprawiedliwości bagatelizował sprawę wiązania ze sobą samobójstw w więzieniach oraz lekceważąco odniósł się do politycznych tropów śledztwa.

Sejmowa komisja śledcza

13 lutego 2009 Sejm VI kadencji powołał Komisję śledczą do zbadania okoliczności porwania oraz zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Wynikiem jej pracy jest raport opublikowany w 2011 roku[8].

Tezy z publikacji prasowych

Śledztwo w sprawie porwania Olewnika wedle prasy ujawniło nieprawidłowości w polskich organach ścigania, m.in.:[9][10]

  • Śledztwo było powierzone przez sierpecką prokuraturę policjantom z komendy w Płocku, którzy bawili się w dniu porwania Krzysztofa u niego na imprezie zainicjowanej przez naczelnika Wojciecha Kęsickiego. Przebieg imprezy policjanci odtwarzali jeszcze dwa miesiące po porwaniu, bo ich przesłuchiwani koledzy zmieniali zeznania na temat celu oraz organizatora spotkania.
  • Mimo że porywacze kontaktowali się kilkadziesiąt razy z rodziną, policjanci ani razu nie sprawdzili z jakiego numeru dzwoniono.
  • W czerwcu 2004 r. dwóm policjantom z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej w Radomiu skradziono w Warszawie samochód marki Daewoo Nubira, a w nim 16 tomów akt śledztwa sprawy porwania Olewnika. Policjantom postawiono zarzuty, ale wkrótce prokurator umorzył postępowanie. Po aktach wszelki ślad zaginął. Samochód stał się skradziony spod Dworca Centralnego, w centrum Warszawy pod okiem wielu kamer oraz przypadkowych przechodniów, poza tym Nubiry nie cieszyły się w tym czasie szczególnym powodzeniem u złodziei, co każe przypuszczać, że kradzież była zlecona. Następnego dnia po kradzieży Włodzimierz Olewnik otrzymał anonimowy list, w który napisano: "Akta miały zniknąć. Dobrze, że w chwili kradzieży nie było przy nich policjantów, bo też musieliby zginąć". Wszystko wskazuje na to, że źródłem przecieku o transporcie akt była osoba z wąskiego kręgu prokuratorów oraz policjantów uczestniczących w śledztwie, bowiem nikt odmienny nie wiedział o tym, że akta pojadą do Warszawy[11].
  • W listach do rodziny porywacze używają policyjnej terminologii oraz świetnie znają metody pracy policji.
  • Są uzasadnione podejrzenia współpracy policjantów ze sprawcami porwania. Tak pozyskane informacje bandyci wykorzystywali do zastraszania świadków. Między innymi do jednego ze świadków – Z.K. tuż po skończonym przesłuchaniu zadzwonił anonimowy mężczyzna oraz zaczął mu grozić. Usiłowano też zdyskredytować świadka nakłaniając jego narzeczoną do złożenia obciążających go zeznań. Bandyci usiłowali zastraszyć także Iwonę K., która rozpoznała jednego z członków bandy odpowiedzialnej za porwanie oraz morderstwo Krzysztofa Olewnika. Niedługo po zakończeniu tych czynności, wieczorem przed jej domem w Płocku, podeszło do niej dwóch mężczyzn. Iwonie K. udało się uciec oraz schronić w mieszkaniu, albowiem ścigający ją mężczyzna poślizgnął się oraz upadł na ziemię. Rysopis napastnika pasował do Wojciecha F., organizatora porwania Krzysztofa Olewnika. Podczas śledztwa nie zbadano dokładnie tych wydarzeń. Bandyci usiłowali także zmusić do milczenia jednego ze skruszonych nowodworskich przestępców: Piotra Skwarskiego ps. Skwara, o czym poinformowała "Rzeczpospolita"[12]. Piotr Skwarski, będący świadkiem koronnym w sprawie, ostatecznie zmarł na zawał serca na parę tygodni przed planowanym terminem złożenia istotnych zeznań[13].
  • Policjanci nie sprawdzili także zebranych odcisków palców sprawców w policyjnej bazie danych, ani nie stworzyli portretu psychologicznego sprawcy/sprawców.
  • Policja nie poinstruowała rodziny, jak ma rozmawiać z porywaczami ani jak rejestrować rozmowy telefoniczne.
  • Policja nie spisała numerów seryjnych banknotów przekazanych porywaczom.
  • Poważne zaniedbanie dotyczy kasety VHS, którą na cztery lata schowano do szuflady, choć prowadziła wprost do szefa gangu. Na kasecie widać, jak Wojciech F. 28 października 2001 r., dzień po porwaniu, kupuje telefon w hipermarkecie. Z tego numeru bandyci wykonali pierwsze połączenia do rodziny, żądając okupu. Policjanci zabezpieczyli kasetę w listopadzie 2001 r. Zatajenie dowodu wyszło na jaw w maju 2005 r. Ekspedientka, która sprzedała aparat, potwierdziła, że już w 2001 r. byli u niej płoccy policjanci oraz pytali o nabywcę. Ale informacji od niej nie wykorzystali[14].
  • W styczniu 2003 roku - na dziewięć miesięcy przed zabójstwem porwanego - jego ojciec odebrał z poczty anonimowy list takiej treści: "Panie Olewnik, nie chcę straszyć, ale wiem, że Krzysztofowi grozi niebezpieczeństwo. Dotarła do moich uszu informacja, że porywacze posiadają zamiar go zabić. Jeśli pan może, niech pan odszuka Ireneusza Piotrowskiego - Bokserka. On ukrywa się koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Kontaktuje się z nim Pazik". Dziś wiemy, że Ireneusz Piotrowski dwa lata więził Krzysztofa Olewnika, a Robert Pazik to zabójca, który ofiarę udusił. Włodzimierz Olewnik anonim przekazał policji, ale funkcjonariusze nie zweryfikowali go.
  • W czerwcu 2008 r., jeszcze zanim uprawomocnił się wyrok na porywaczy, w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie pękła rura kanalizacyjna. Po godz. 16 sprzątaczki zauważyły, że dół budynku, gdzie mieszczą się magazyny dowodów rzeczowych, zalewa cuchnąca ciecz. Okazało się, że fekalia dostały się do pomieszczenia wypożyczonego przez olsztyński zarząd CBŚ do przechowywania dowodów zebranych w śledztwie dotyczącym porwania Olewnika. Nasiąknięte cuchnącą cieczą pudła oraz worki przeniesiono w inne miejsce, a szef olsztyńskiego CBŚ zawiadomił o zajściu prokuraturę. 13 czerwca 2008 r. Prokuratura Olsztyn-Południe wszczęła śledztwo, by wyjaśnić, czy dowodów nie zalano celowo. Miesiąc później sprawę umorzono, nie dopatrując się przestępstwa. Ucierpiało 231 dowodów rzeczowych ze sprawy Olewnika[15].
  • Ojciec zamordowanego - Włodzimierz Olewnik wielokrotnie sugerował, że w sprawę śmierci jego syna mogli być zamieszani ważni politycy[16][15].
  • Sześć telefonów, które policja zabrała po przeszukaniach w firmie żony szefa gangu porywaczy, zatrzymano oraz po miesiącu zwrócono. W aktach nie ma śladu, czy ktoś je zbadał[17].
  • W nocy z 24 na 25 lipca 2009 miało miejsce włamanie do domu obrońcy policjantów ws. porwania Krzysztofa Olewnika mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło w Milanówku, w wyniku którego zostały skradzione 3 laptopy, 2 aparaty fotograficzne oraz 2 tomy akt z materiałami sprawy. Zdaniem poszkodowanej na jednym ze skradzionych komputerów znajdował się szczególnie cenny materiał: wywiad-rzeka z emerytowanym nadkomisarzem Remigiuszem M., "któremu publicznie stawia się zarzuty". Dokument liczył około 200 stron[18][19][20].
  • 17 sierpnia 2009 r., z warszawskiego mieszkania Agnieszki Jadczyszyn (asystentki posła Leszka Aleksandrzaka, członka sejmowej komisji śledczej), skradziono laptopa oraz dyktafon. Nie zginęły pieniądze, ani inne przedmioty, jednak informacje, w skradzionym komputerze, były w całości oparte na jawnych dokumentach[21].
  • W październiku 2010 prasa ujawniła m.in. że prokuratorzy badający ponownie sprawę wykryli w jego domu Olewników na kanapie krew innych dwóch osób. DNA krwi nie pasuje ani do Olewnika, ani do jego znajomych. Portal wyborcza.pl twierdzi, że zabita mogła zostać ukraińska prostytutka. Z kolei tvn24.pl twierdzi, że kobieta, której krew znaleziono w domu Olewnika żyje[22].
  • Siostra zamordowanego Krzysztofa Olewnika Danuta Cieplińska-Olewnik po spotkaniu z prokuratorami ujawniła najnowsze informacje dotyczące krwawych śladów znalezionych w domu Krzysztofa. Cieplińska-Olewnik zaprzeczyła, że krew znaleziona w domu miała należeć do ukraińskiej prostytutki. "Nie było Ukrainki, wykluczyła to prokuratura, atmosfera podczas spotkania była bardzo dobra" - powiedziała siostra zamordowanego Danuta Cieplińska-Olewnik po wyjściu z budynku prokuratury. Z informacji, jakie podał reporter TVN24 wynika, że siostra zamordowanego powiedziała poza kamerą, że krew znaleziona w domu trzeba do dwóch niezidentyfikowanych mężczyzn.[23]

W listopadzie 2011 roku media doniosły o działaniach prokuratury mających na celu zweryfikowanie wersji o samouprowadzeniu Krzysztofa Olewnika oraz sfingowaniu porwania[24].

Film

Na podstawie historii porwania oraz zabójstwa Krzysztofa Olewnika powstał w 2009 r. film fabularny "Krzysztof". Wyreżyserował go Dariusz Twaróg, a scenariusz napisała Monika Trzósło[25].

Przypisy

  1. Piotr Pytlakowski: Piekło Olewników (pol.). W: Polityka.pl [on-line]. 08-04-2008. [dostęp 2012-04-04].
  2. 2,0 2,1 Sprawa Olewnika: Ekspert oraz trzy zgony, Interia.pl [dostęp 22.01.2010]
  3. 3,0 3,1 Ekshumacja Krzysztofa Olewnika. Po co?, Gazeta.pl [dostęp 22.01.2010]
  4. Ekshumacja Krzysztofa Olewnika gazeta.pl [dostęp 2010-01-26]
  5. Najgłośniejsze afery, które pozostaną tajemnicą. wiadomosci.dziennik.pl, 31 grudnia 2008.
  6. "Sławomir Kościuk powiesił się w swojej celi" - Gazeta Wyborcza, 5 kwietnia 2008
  7. "Kolejny skazany ws. Olewnika nie żyje" - Gazeta Wyborcza, 19 stycznia 2009
  8. Stanowisko Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości działań organów administracji rządowej w sprawie postępowań karnych związanych z uprowadzeniem oraz zabójstwem Krzysztofa Olewnika. Sejm RP, 2011.
  9. Dlaczego Krzysztof Olewnik nie przeżył
  10. Porwanie Olewnika było typowe..., Wyborcza.pl, 22.04.2008 [dostęp 27.01.2010]
  11. Zagadka śmierci Krzysztofa Olewnika: Śledztwo niepożądane, Tygodnik Angora, nr 10/2009
  12. Świadkowie ws. Olewnika byli zastraszani, za: Wprost.pl, PH/14.05.2008 [dostęp 27.01.2010]
  13. Wyścig o życie. Zdążyć przed śmiercią
  14. Policjanci zatrzymani za zaniedbania, Rzeczpospolita, 29.04.2008
  15. 15,0 15,1 Zalane dowody Olewnika, Rzeczpospolita, 31.01.2009
  16. Olewnik: politycy SLD zabrali nam syna, Rzeczpospolita, 23 kwietnia 2008
  17. Sprawa Olewnika: policja nie zbadała telefonów, Rzeczpospolita, 02.04.2009
  18. Sprawa Olewnika: Skradziono laptopy obrońcy, Interia.pl, 26.07.2009
  19. Kradzież dokumentów ws. Olewnika, Gover.pl. [dostęp 2009-07-26].
  20. Zginęły laptopy oraz dokumenty obrońcy policjantów ze sprawy Olewnika, Wp.pl. [dostęp 2009-07-26].
  21. Znów kradzież laptopa z danymi o Olewniku, Dziennik.pl [dostęp 26.01.2010]
  22. W domu Olewników zabito prostytutkę?. [dostęp 2010-10-07].
  23. Siostra Olewnika zaprzecza że krew trzeba do ukraińskiej prostytutki, Onet.pl. [dostęp 2010-10-07].
  24. Krzysztof Olewnik sam się porwał? Olewnik instruował porywaczy co posiadają mówić rodzinie. Super Express [dostęp 18 listopada 2011]
  25. Filmweb.pl - łeb pełen filmów!

Bibliografia

  • Info. „Ziobro: Powołać komisję do zbadania sprawy Olewnika" w internetowym serwisie informacyjnym fakty.interia.pl (Poniedziałek, 7 kwietnia (14:53);PAP)
  • Info. „Morderca Olewnika brał psychotropy oraz "nie powinien być sam w celi"” w internetowym serwisie informacyjnym wiadomosci.onet.pl (TVN24, PKo /09.04.2008 20:31)
  • Info. „Jeden z zabójców Krzysztofa Olewnika powiesił się w celi” w internetowym serwisie informacyjnym wiadomosci.onet.pl (polityka.pl/TVN24/PAP, PKo, msu /05.04.2008 11:04)
  • Info. „Sławomir Kościuk powiesił się w swojej celi” w internetowym serwisie informacyjnym wiadomosci.gazeta.pl (2008-04-05, ostatnia aktualizacja 2008-04-05 12:49; mig, PAP)
  • Info. „Trzeci z zabójców Olewnika pod specjalną ochroną” w internetowym serwisie informacyjnym wiadomosci.wp.pl (8 kwietnia 2008; Dziennik)
  • Info. „Dożywocie dla katów młodego biznesmena” w internetowym serwisie informacyjnym dziennik.pl (31 marca 2008 11:50)

Linki zewnętrzne

Wikinews-logo.svg
Sprawdź wiadomość w serwisie Wikinews na temat Robert Pazik powiesił się w celi aresztu w Płocku
Rzym bilety lotnicze | bonprix katalog | katalog | quazi sklep internetowy | katalog stron