Pozycjonowanie stron www i SEO / SEM
Jest to pracowniczej
Jest to pracowniczej
Tagi Alt:
Jest to pracowniczej
Jest to pracowniczej
Tagi Alt:
Traktat lizboński (oficj. Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej oraz Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską; w wersji roboczej określany jako traktat reformujący) — umowa międzynarodowa zakładająca m.in. reformę instytucji Unii Europejskiej, podpisana 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie.
W stosunku do państw-stron weszła w życie 1 grudnia 2009[1], przy czym w hierarchii źródeł prawa porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej obowiązuje od chwili ogłoszenia[2] w Dzienniku Ustaw, co nastąpiło 2 grudnia 2009 (Dz. U. z 2009 r. Nr 203, poz. 1569).
Została także opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej Seria C Nr 306 z 17 grudnia 2007. Wersja ujednolicona zmienianych traktatów (traktatu rzymskiego z 1957 oraz traktatu z Maastricht z 1992) ukazała się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej Seria C Nr 115 z 9 maja 2008.
Spis treści |
| Ta sekcja od 2010-12 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne potrafią zostać zakwestionowane oraz usunięte. Aby uczynić sekcję weryfikowalną, trzeba podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
W dniu 29 października 2004 r. w Rzymie stał się podpisany Traktat ustanawiający Konstytucję dla Europy. Prace nad nim trwały 4 lata: począwszy od konferencji międzyrządowej w 2000 r., przez traktat nicejski (podpisany 26 lutego 2001, wszedł w życie 1 lutego 2003), deklarację z Laeken (14-15 lutego 2001), obrady Konwentu Europejskiego (28 lutego 2002 oraz czerwca/lipca 2003), po cykl negocjacji kolejnej konferencji międzyrządowej (4 października 2003 – 17/18 czerwca 2004). Proces ratyfikacji Traktatu miał się zakończyć 1 listopada 2006. Formą decydującą o jego przyjęciu albo odrzuceniu mogło być w poszczególnych państwach referendum albo decyzja parlamentarna. W kilku państwach te procesy zostały pozytywnie zakończone, jednak odrzucenie traktatu konstytucyjnego w referendach we Francji oraz Holandii na pewien czas zamroziło dalsze postępowanie w tej sprawie. Do kwestii wspólnej konstytucji dla Europy powrócono na początku 2006 r., kiedy przejęcie przez Austrię przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej stworzyło nowe perspektywy. Wtedy właśnie Nicolas Sarkozy, jeszcze jako minister spraw wewnętrznych Francji, zaproponował aby z dotychczasowego projektu wybrać normy niewzbudzające kontrowersji oraz szybko przyjąć syntetyczny dokument. Nowa niemiecka prezydencja postawiła sobie jako cel podpisanie nowego traktatu w czasie swojej kadencji w 2007 r. Podstawy traktatu reformującego UE zostały ustalone przez Radę Europejską w dniach 21 oraz 22 czerwca 2007 w Brukseli. Rada postanowiła przekazać kompetencje określenia końcowego tekstu traktatu konferencji międzyrządowej, która rozpoczęła pracę 23 czerwca 2007 r.
Plan niemieckiej (1. połowa 2007 r.) oraz portugalskiej (2. połowa 2007 r.) prezydencji UE w sprawie traktatu reformującego UE:
Ogłoszony w czerwcu 2005 "okres refleksji" nad traktatem konstytucyjnym (TKE) pokazał, że przyjęcie TKE w kształcie uzgodnionym w 2004 będzie praktycznie niemożliwe. Z uwagi na z tym Niemcy, od 1 stycznia 2007 sprawujące prezydencję w Unii, zaproponowały przyjęcie nowego traktatu, mającego włączyć przeważajaca ilość postanowień traktatu konstytucyjnego do dotychczasowych traktatów unijnych: Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską.
Przedstawiony w czerwcu 2007 roku projekt założeń nowego traktatu, ujętych w mandacie negocjacyjnym dla konferencji międzyrządowej, która miała przygotować projekt nowego traktatu, był częściowo zgodny ze wskazówkami grupy Amato, która zalecała zastąpienie obecnego Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) przez cząstka I TKE oraz włączenie postanowień III części TKE do Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE)[3].
21 oraz 22 czerwca 2007 w Brukseli odbył się szczyt Rady Europejskiej, na którym miano uzgodnić zakres możliwych zmian w przyszłym traktacie, a w praktyce zakres odstępstw od postanowień TKE, niezbędnych dla zaakceptowania nowego traktatu przez wszystkie państwa członkowskie. Po długich negocjacjach, które przeciągnęły się aż do 23 czerwca, wypracowano kompromis, który przyjął kształt szczegółowego mandatu negocjacyjnego[4] dla konferencji międzyrządowej mającej przygotować ostateczny projekt traktatu reformującego. Mandat precyzyjnie przesądzał, które z postanowień TKE – ze zmianami albo bez – zostaną przeniesione do TUE oraz TWE oraz przewidywał niewielką liczbę nowych, niewystępujących w TKE zmian. Konferencja rozpoczęła prace podczas prezydencji Portugalii, od spotkania ministrów spraw zagranicznych 23 lipca 2007 w Brukseli. Wtedy też prezydencja portugalska przedstawiła pierwszy projekt traktatu reformującego[5].
Ostateczny kształt traktatu stał się uzgodniony przez szefów państw oraz rządów podczas szczytu UE w Lizbonie w dniach 18-19 października 2007. Po dopracowaniu techniczno-redakcyjnym oraz przetłumaczeniu na wszystkie języki urzędowe UE, traktat reformujący UE stał się podpisany 13 grudnia 2007 r. w lizbońskim Klasztorze Hieronimitów.
18. oraz 19 października 2007 w Lizbonie (Portugalia) spotkali się przedstawiciele rządów krajów członkowskich Unii Europejskiej, aby ustalić nowy traktat dla Europy, mający zastąpić odrzuconą eurokonstytucję. Konferencja międzyrządowa (IGC) była powołana na wniosek Rady Europejskiej z czerwca 2007 r., aby opracować projekt traktatu, mającego pomóc UE w sprostaniu wyzwaniom XXI wieku oraz w pełnym wykorzystaniu swojego potencjału. Tuż po północy unijni przywódcy doszli do kompromisu w sprawie końcowego tekstu: wynikiem negocjacji jest przyjęcie tzw. traktatu lizbońskiego albo traktatu reformującego. Ten nowy traktat reformujący Unię Europejską jest wedle Jose Manuel Barroso długo oczekiwanym sukcesem: „Europa potrzebuje traktatu by wyjść z impasu. Od czasu przegranego referendum we Francji oraz Holandii utknęliśmy w martwym punkcie. Sukces w Lizbonie sprawia, że niezbędne zmiany instytucjonalne się dokonają. Przyjęte przepisy dają szansę, że łatwiej będzie podejmować decyzje. Najważniejsze jednak, że Europa zacznie mówić jednym głosem. Głos Polski nie mógł być zignorowany oraz dobrze się stało, że znaleźliśmy kompromis”[6].
W traktacie nacisk położono na potrzebę modernizacji oraz reform. Podkreślono, że UE musi stać się bardziej demokratyczna oraz spełniać oczekiwania współczesnego społeczeństwa europejskiego w zakresie wysokich standardów rozliczalności, otwartości, przejrzystości oraz zaangażowania, powinna także funkcjonować skuteczniej oraz być w stanie stawić czoła globalnym wyzwaniom współczesnego świata, takim jak zmiany klimatyczne, bezpieczeństwo oraz zrównoważony rozwójpotrzebne źródło.
| Unia Europejska na skróty | |
|
• Agencje UE |
• Lizbona |
Traktat lizboński nadaje UE jednolitą strukturę oraz osobowość prawną. Zaproponowano go w miejsce odrzuconego drugiego traktatu o konstytucji UE. Do maja 2009 miał zostać ratyfikowany przez wszystkie kraje członkowskie (27).
Najważniejsze decyzje podjęte na szczycie oraz zawarte w traktacie to:
Traktat stał się uroczyście podpisany 13 grudnia w Lizbonie w Klasztorze Hieronimitów. Potocznie jest on nazywany „minitraktatem”, mimo że objętościowo jest większy od poprzedniej wersji (tzw. konstytucji europejskiej). Termin „minitraktat” wymyślił Nicolas Sarkozy, aby uspokoić opinię publiczną we Francji. Główną różnicą pomiędzy traktatem, a odrzuconą przez Francuzów oraz Holendrów w referendach eurokonstytucją jest niedobór problematycznych odwołań do europejskiej tradycji chrześcijańskiej oraz Boga w preambulepotrzebne źródło.
| Tę sekcję trzeba dopracować zgodnie z zaleceniami edycyjnymi: brzmi trochę za bardzo jak reportaż. Dokładniejsze informacje o tym, co trzeba poprawić, być może leżą na stronie dyskusji tego artykułu. Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Lech Kaczyński: "Polska w istocie wywalczyła wszystko, co chciała" – prezydent powiedział w Lizbonie, że w czasie negocjacji nad traktatem reformującym UE Polska "uzyskała mnóstwo rzeczy". Jak wyliczał, chodzi m.in. o przepis dotyczący energetyki, przepisy, które gwarantują pewien zakres suwerenności państw narodowych oraz fakt, że UE nie będzie miała symboli charakterystycznych dla państwa. Prezydent zastrzegł, że tę ostatnią kwestię osiągnęliśmy razem z innymi państwami. "Sukcesów było dużo", podkreślił prezydent oraz dodał, że bardzo dobrze, iż trwające sześć lat prace nad traktatem zakończyły się. Dodał, iż podziela opinię premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna, że teraz trzeba poczekać 10 lat, by zobaczyć jak ustanowione traktatem instytucje będą działać[7].
Donald Tusk: "Szczyt bywa początkiem odbudowy wzajemnego zaufania w Europie. (...) Dobrze oceniam jego rezultaty". Odnosząc się do mechanizmu z Joaniny, który stał się wpisany do protokołu, Tusk stwierdził, że jest on korzystny dla Polski, ale także dla Niemiec. Jego zdaniem Unia Europejska obniżyła swoje aspiracje co do tempa integracji. "Dzięki Joaninie zyskaliśmy większą zdolność blokowania poniektórych decyzji". [...] Wreszcie być może zrobiliśmy krok w odpowiednim kierunku, czyli odbudowy zaufania; oraz to doceniam"[7].
Aleksander Kwaśniewski: "Dobrze oceniam rezultaty szczytu lizbońskiego. Uważam, że to jest ważne dla UE w trudnym momencie. [...] Ja nie szukam tutaj kontrowersji oraz podziału. W moim przekonaniu akurat sprawy Joaniny Polska przeprowadziła nieźle, nieporównanie lepiej niż fatalną całkowicie historię umierania za pierwiastek". Kwaśniewski komentując słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że "Polska w istocie wywalczyła wszystko, co chciała", stwierdził, że "PiS-owskie podejście do spraw europejskich jest błędem". "Głównie myślimy co udało się nam, a nie w kategoriach co udało się Unii Europejskiej jako całości", stwierdził były prezydent. Wedle Kwaśniewskiego, nie da się mówić tylko o sukcesie Polski, albowiem "sukces Unii Europejskiej równa się sukces Polski oraz sukces Polski pomaga sukcesowi Unii". Wedle niego, Polska też musiała pójść na kompromisy: "Chcieliśmy posiadać więcej eurodeputowanych, nie mamy więcej. Ale warto było, albowiem patrząc na globalne procesy, Unia Europejska, rozwijająca się oraz silna, jest większą wartością, aniżeli trzech deputowanych więcej czy mniej"[7].
Roman Giertych: "Nowy traktat UE to utrata suwerenności na wiele lat. Prezydent Lech Kaczyński dopuścił się zdrady, niech nie mydli oczu Joaniną, bo to pic na wodę" – mówił na konferencji prasowej Roman Giertych. Lider LPR kompromis z Lizbony przyrównał do działań największych zdrajców w historii Polski. "Zdrada, zdrada po trzykroć zdrada – [Kaczyński] zdradził swój program wyborczy z 2005 roku, program PiS, a także Ligę Polskich Rodzin, która popierała rząd Kazimierza Marcinkiewicza, a potem Jarosława Kaczyńskiego", stwierdził Giertych. "Jeśli nowy traktat UE zostanie przyjęty, Polska stanie się prowincją brukselską. Kiedyś wybierano Moskwę, dziś prezydent wybrał Brukselę" dodał. Zarzucił też Lechowi Kaczyńskiemu, że zapomniał o chrześcijańskich wartościach. "Panie prezydencie, gdzie jest preambuła odnosząca do chrześcijaństwa Boga? Niby katolicki prezydent, a nie chciał bronić zapisów o Bogu", wytykał Giertych[7].
Paweł Zalewski: "To wielki sukces. To ważny dzień dla Polski oraz Unii Europejskiej.[...] Polska po raz pierwszy w swojej historii stała się współkonstruktorem UE, po raz pierwszy wpłynęła na przepisy Traktatu UE, dotyczącego najważniejszej sprawy dla funkcjonowania Unii – mechanizmu podejmowania decyzji", ocenił polityk PiS. Stwierdził, że Polska była w stanie przekonać partnerów unijnych do rozwiązania, które jest dobre dla krajów małych oraz średnich. "Polska nie występowała jedynie w swoim imieniu, występowała w imieniu bardzo dużej grupy krajów UE", zaznaczył. Zdaniem Zalewskiego, dzięki przepisowi o mechanizmie z Janiny, pozycja Polski ulega bardzo istotnemu wzmocnieniu. "Dzięki tym zapisom Polska uzyskuje realny wpływ na decyzje, bez tych zapisów Polska praktycznie nie mogłoby stworzyć mniejszości blokującej", dodał. Wedle niego, od teraz nasz kraj może w pełni poświęcić się działalności merytorycznej Unii: zgłaszać projekty dotyczące polityki wschodniej Unii, a także polityki energetycznej[7].
Marek Borowski: "Porozumienie w Lizbonie, to ważny krok w kierunku ściślejszej integracji europejskiej", powiedział jeden z liderów koalicji LiD. Wyraził "radość, że podczas szczytu UE w Lizbonie nie nastąpiły ze strony polskich władz czynniki zakłócające ten proces.[...]Cieszymy się, że tym razem Polska nie stanęła w poprzek oczekiwaniom Europejczyków", powiedział Borowski w wystąpieniu na zorganizowanej w Warszawie przez europejskich socjalistów konferencji poświęconej polityce regionalnej. Szef SdPl podkreślił, że stanowisko LiD w sprawie nowej konstytucji UE było stale jasne. "Uważamy, że Unia Europejska powstała nie po to, aby poszczególne państwa systematycznie oraz bez przerwy blokowały jakiekolwiek decyzje", stwierdził. Jak podkreślił, Polska przystąpiła do UE nie po to, "aby blokować, tylko po to, żeby przyczyniać się do ściślejszej integracji oraz sukcesu całej Unii". Wedle Borowskiego Polska powinna w UE występować z inicjatywami, powinna być jednym z krajów, który "ciągnie wóz europejski, a nie wiesza się gdzieś z tyłu oraz blokuje. [...] Dobrze, że porozumienie z Joaniny było utrzymane w niezmienionym kształcie, nie próbowano nim grać oraz udało się traktat wynegocjować", stwierdził[7].
Unia Europejska decydując się na "minitraktat" reformujący strukturę wspólnoty zrezygnowała z formalnej oraz jednolitej konstytucji. Zamiast tego UE ma jak dotychczas bazować na dwóch Traktatach:
Do tych dwóch traktatów zostają dodane główne postanowienia konferencji międzyrządowej z 2004 r. (tzn. Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy)[8].
"Projekt Traktatu reformującego Traktat o Unii Europejskiej oraz Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską" ma następującą strukturę:
Zgodnie z uzgodnionym w Brukseli mandatem negocjacyjnym dla Konferencji Międzyrządowej[9], traktat lizboński nie uchylił dotychczas obowiązujących traktatów, a zaledwie wprowadzi do nich odpowiednie rewizje. Do Traktatu o Unii Europejskiej zostanie inkorporowana przeważajaca ilość postanowień I części TKE, natomiast w Traktacie ustanawiającym Wspólnotę Europejską znajdą się szczegółowe zasady polityk unijnych (część III TKE).
Tak jak przewidywał traktat konstytucyjny, Unii Europejskiej była nadana osobowość prawna; zlikwidowana była Wspólnota Europejska, jej następcą prawnym jest Unia[10]. Z uwagi na z tym nazwa TWE była zmieniona na Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Zniesiony stał się także system filarowy, jednak pewne odrębności dawnego II oraz III filaru zostały zachowane. Kompetencje Unii w zakresie wspólnej polityki zagranicznej oraz bezpieczeństwa zostały poszerzone, chociaż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie sprawuje jurysdykcji w tym obszarze[11]). W wyniku przyjęcia traktatu nastąpił podział kompetencji na trzy obszary: zarezerwowany jedynie dla Unii (unia celna, reguły konkurencji, polityka pieniężna w strefie euro, zachowanie morskich zasobów biologicznych, wspólna polityka handlowa, umowy międzynarodowe zawierane przez Unię), obszar współdzielony, gdzie prawo Unii nadal jest nadrzędne nad prawem państw członkowskich, ale obszary nieregulowane prawem unijnym oraz obszary, z których zrezygnowała Unia, np. poprzez wycofanie dyrektyw, pozostają pod kontrolą prawa krajowego, oraz obszar, nad którym wyłączną władzę oraz pierwszeństwo ma prawo krajów członkowskich[12]. Do traktatu dołączono rozliczne wyłączenia oraz uszczegółowienia kompetencji w obszarach polityk współdzielonych, w tym Karty Praw Podstawowych.
Usunięte zostały wszelkie postanowienia sugerujące państwowość Unii Europejskiej, takie jak nazwa "konstytucja" czy też artykuły o symbolach Unii (flaga, hymn, dewiza). Zrezygnowano także z nowego nazewnictwa aktów prawnych (ustawa, ustawa ramowa) na rzecz dotychczasowych nazw (rozporządzenie, dyrektywa).
Na mocy traktatu stał się powołany wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych oraz polityki bezpieczeństwa[13], który ma za zadanie kierować Europejską Służbą Działań Zewnętrznych[14].
Traktat zlikwidował rotacyjne, półroczne przewodzenie w Radzie Europejskiej kolejno przez szefów państw oraz rządów krajów UE oraz ustanawia stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej, wybieranego na 2,5 letnią kadencję[15]. Sposób przewodniczenia w Radzie Unii Europejskiej nie jest już określony traktatem, lecz wyznacza go decyzja Rady Europejskiej podejmowana większością kwalifikowaną, musi jednak uwzględniać równą rotację państw członkowskich[16].
Wzmocniona była rola Parlamentu Europejskiego, który stał się wyposażony w nowe kompetencje w dziedzinie prawodawstwa unijnego, budżetu oraz umów międzynarodowych oraz rola parlamentów krajowych, które zyskały większe możliwości udziału w pracach UE, w szczególności dzięki nowemu mechanizmowi gwarantującemu, że UE będzie podejmować działania jedynie, jeżeli na szczeblu unijnym da się osiągnąć lepsze wyniki (zasada pomocniczości).
Na mocy traktatu obywatele po raz pierwszy zyskali prawo (pośredniej) inicjatywy w sprawie uchwalenia nowego prawa UE. Traktat głosi, że jeśli uda się zebrać podpisy miliona obywateli ze znacznej liczby państw członkowskich, potrafią poprosić Komisję Europejską o przedstawienie projektu w jakiejś sprawie.
Aktualnie każdy kraj ma w Komisji Europejskiej jednego komisarza. Traktat lizboński przewiduje, że od 2014 r. w Komisji każdorazowo będą zasiadać przedstawiciele dwóch trzecich państw Unii, a sprawiedliwą reprezentację zapewni system rotacyjny.
Ponadto traktat lizboński zawiera szereg drobniejszych modyfikacji, m.in. wspierane przez Polskę oraz Litwę postanowienie dotyczące solidarności energetycznej krajów Unii oraz wspierane przez Holandię postanowienia umacniające rolę parlamentów narodowych w stanowieniu unijnego prawa.
Traktat lizboński zreorganizował instytucje sądownicze Unii Europejskiej. Odrębne dotychczas instytucje Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sadu Pierwszej Instancji oraz Sądu do spraw Służby Publicznej zostały połączone w Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którego skład wchodzą trzy organy sądownicze: Trybunał Sprawiedliwości, Sąd oraz Sąd do Spraw Służby Publicznej.
Nowy traktat nie wprowadził fundamentalnych zmian do postanowień obowiązujących traktatów w kwestiach polityki gospodarczej oraz walutowej. Europejski Bank Centralny (EBC), który do czasu wejścia w życie traktatu miał status swego rodzaju organu wspólnotowego, otrzymał status prawny instytucji unijnej. W tej sytuacji, EBC uznał za konieczne zachowanie szczególnych właściwości instytucjonalnych EBC oraz Eurosystemu oraz ESBC. Te szczególne cechy, uwzględniające wszystkie aspekty niezależności, kompetencji nadzorczych EBC oraz jego osobowość prawną, są niezbędne do prawidłowego wykonywania zadań przez Eurosystem. Na mocy nowego traktatu wszystkie te właściwości zostały zachowane. Na mocy nowego traktatu, członkowie Zarządu EBC powoływani są przez Radę Europejską kwalifikowaną większością głosów, z tym że wcześniej wymagane było w tym celu zaledwie wspólne porozumienie rządów państw członkowskich[17].
W traktacie po raz pierwszy określono procedurę wyjścia kraju z Unii.
Skonsolidowane wersje traktatów UE, uwzględniających postanowienia Traktatu z Lizbony, zostały opublikowane po jego wejściu w życie. Nieautoryzowane, skonsolidowane wersje dotychczasowych traktatów zostały wydane w Polsce w marcu 2008 w postaci książek[18] oraz w formie elektronicznej[19].
|
|||||||||||
Nicejski system głosowania większością kwalifikowaną w Radzie Unii Europejskiej będzie obowiązywać do 31 października 2014 r. Później wprowadzony będzie nowy system głosowania większością kwalifikowaną – podwójną większością (55% państw członków Rady jednak nie mniej niż piętnastu z nich, reprezentujących państwa członkowskie, których łączna liczba ludności stanowi przynajmniej 65% ludności Unii), ale do 31 marca 2017 każde państwo będzie mogło zażądać powtórzenia danego głosowania, zgodnie z nicejskim systemem głosów ważonych.
Od 2017 r. będzie obowiązywać jedynie system podwójnej większości, jednak traktat lizboński ma przeistoczenie także mechanizm bezpieczeństwa, podobny do kompromisu z Joaniny: jeśli grupie członków Rady nie wystarczy głosów do zablokowania określonej uchwały, będą mogły mimo to odwlekać podjęcie decyzji w tej sprawie. Warunkiem będzie odpowiednia wielkość tej grupy (do 2017 r.: kraje reprezentujące przynajmniej 75% ludności albo 75% liczby państw niezbędnych do utworzenia mniejszości blokującej; od 2017 r.: 55% ludności albo 55% liczby państw niezbędnych do utworzenia mniejszości blokującej)[20]. Projekt traktatu mówi o możliwości odwlekania podjęcia decyzji przez "rozsądny czas"[21].
Traktat lizboński nadaje prawny charakter Karcie Praw Podstawowych, będącej zbiorem fundamentalnych praw człowieka. Składa się z preambuły oraz siedmiu rozdziałów (Godność człowieka, Wolność, Równość, Solidarność, Prawa Obywatelskie, Wymiar sprawiedliwości, Postanowienia Ogólne). W 54 artykułach wyznacza prawa (społeczne, polityczne, ekonomiczne) przysługujące obywatelom państw Unii.
Kartę zaakceptowały wszystkie kraje UE z wyjątkiem Wielkiej Brytanii oraz Polski, które zastrzegły ograniczenie jej ochrony dla swoich obywateli poprzez przepisy w protokole 7 zw. protokołem brytyjskim następującej treści:
| „ |
Artykuł 1 Artykuł 2 |
” |
| — traktat reformujący (protokół 7)[22] | ||
| Ta sekcja od 2010-12 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Informacje nieweryfikowalne potrafią zostać zakwestionowane oraz usunięte. Aby uczynić sekcję weryfikowalną, trzeba podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
Symbole unijne
W przeciwieństwie do eurokonstytucji traktat lizboński zakłada, iż nie będą wprowadzone symbole unijne (hymn, flaga). Wielka Brytania nie zgodziła się na powołanie ministra spraw zagranicznych wspólnoty, dlatego w ramach kompromisu powołano przedstawiciela UE do spraw polityki zagranicznej, któremu będzie podlegał korpus dyplomatyczny. Słowo „konstytucja” było wykreślone z traktatu.
Karta Praw Podstawowych
Karta Praw Podstawowych nie jest integralną częścią traktatu reformującego, wspomina on jednak o jej obowiązywaniu na terenie UE oprócz Wielkiej Brytanii oraz Polski, które karty nie podpisały[23]. Irlandia oraz Czechy przed podpisaniem chcą ponownie sprawdzić, czy nie jest ona sprzeczna z obowiązującym prawem krajowym tych państwpotrzebne źródło.
System głosowania
Lista tematów o których Rada UE może decydować kwalifikowaną większością głosów była rozszerzona. Zawarty w eurokonstytucji system podwójnej większości przy podejmowaniu decyzji unijnych stał się przesunięty na 2014 r. Do tego czasu dalej będzie obowiązywał podział głosów zawarty w traktacie nicejskim, wedle którego cztery duże państwa, zamieszkane przez ponad 50 milionów obywateli (Niemcy, Francja, Wielka Brytania oraz Włochy) posiadają po 29 głosów. Hiszpanii (45 milionów) oraz Polsce (38 milionów) przysługuje po 27 głosów. Od 1 listopada 2014 r. do końca marca 2017 r. przy głosowaniach będzie obowiązywał tak zwany system podwójnej większości w formie zawartej wcześniej w eurokonstytucji (55% państw członkowskich + jedno państwo, reprezentujących minimum 65% obywateli Unii Europejskiej). W tym czasie każdy członek Rady może jednak złożyć wniosek o dalszym zastosowaniu systemu głosowania z Nicei. Dopiero od 2017 r. system podwójnej większości ma działać bez wyjątków[21].
W pewnych szczególnie istotnych dziedzinach (WPZiB, sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych, polityki gospodarczej oraz pieniężnej, zawieszenia w prawach państwa członkowskiego oraz wystąpienia z UE oraz wielorakich nominacji) do podjęcia decyzji konieczne będzie zgromadzenie przynajmniej 72% liczby państw członkowskich.
Mechanizm z Joaniny
Kolejnym kompromisem jest tzw. mechanizm z Joaniny, umożliwiający krajom członkowskim odwlekanie podejmowania decyzji w UE przez rozsądny czas, nawet jeśli nie posiadają one wystarczającej mniejszości blokującej. Decyzja w "sprawach istotnych" bywa podjęta przez minimum 21% krajów członkowskich albo minimum 26,25% reprezentowanych obywateli. Od 1 kwietnia 2017 r. kompromis z Joaniny będzie wymagał już tylko wsparcia 15,4% krajów członkowskich albo 19,25% obywateli do podjęcia takiej decyzji[21].
Solidarność energetyczna
Oryginalnie była opisana wspólna unijna solidarność energetyczna, choć jest ona tak ogólnie sformułowana, iż jest raczej sloganem niż praktycznym ustaleniem[24]. Między innymi wymienione było wspólne zwalczanie zmian klimatycznych, jednak nie wymieniając konkretnych zobowiązań krajów członkowskichpotrzebne źródło.
Krytyka traktatu
Traktat lizboński w swojej substancji nie różni się specjalnie od eurokonstytucji, dlatego wiele zastrzeżeń krytyków pozostało bez zmian. Krytycy globalizacji podkreślają, że traktat nie daje rozwiązań na spór o socjalne oraz demokratyczne kwestie, przez które to eurokonstytucja była odrzucona w referendach we Francji oraz Holandii. Valéry Giscard d’Estaign stwierdził, iż traktat podejmuje tylko kosmetyczne zmiany, reformując założenia eurokonstytucji w „łatwiej strawny” sposób, aby zapobiec zablokowaniu traktatu w referendach narodowychpotrzebne źródło.
Deficyt demokracji
Mimo zmian w systemie decyzyjnym Unii Europejskiej krytycy podkreślają, iż nadal istnieje deficyt demokratyczny w UE[24]. Podstawowy problem widzą w podziale władz, inicjatywie ustawodawczej oraz za małych uprawnieniach Parlamentu Europejskiego wybieranego w wyborach powszechnych. Traktat reformujący zakłada, że proces rozszerzenia legitymizacji UE stał się zakończony, mimo że postanowione na konferencji w Laeken cele o dalszej demokratyzacji struktur unijnych w dużej mierze pozostają niezrealizowanepotrzebne źródło.
Proces ratyfikacyjny zaczął się od chwili podpisania przez wszystkie strony w Lizbonie 13 grudnia 2007.
Stosownie do art. 6 traktatu miał on początkowo wejść w życie 1 stycznia 2009 roku – pod warunkiem, że zostaną złożone wszystkie dokumenty ratyfikacyjne albo pierwszego dnia miesiąca następującego po złożeniu dokumentu ratyfikacyjnego przez państwo-stronę, które jako ostatnie dopełni tej formalności.
Ratyfikacja traktatu przebiega się zgodnie z wewnętrznymi wymogami konstytucyjnymi państw-stron traktatu. Jedynym krajem, w którym zaplanowano referendum w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego, była Irlandia. Jej obywatele w pierwszym referendum wypowiedzieli się przeciw ratyfikacji, ale w drugim opowiedzieli już się za ratyfikacją traktatu przez Irlandię[25].
Odrębna ratyfikacja odbędzie się także w Parlamencie Wysp Alandzkich (terytorium autonomiczne Finlandii) oraz w Parlamencie Gibraltaru (brytyjskie terytorium zamorskie), jako że te terytoria są częścią Unii Europejskiej. Nieprzyjęcie traktatu nie spowoduje jego odrzucenia na całym terytorium UE, a zaledwie niestosowanie jego przepisów na tych terytoriach specjalnych.
Parlament Europejski 20 lutego 2008 roku przyjął rezolucję[26] wzywającą państwa członkowskie do przyjęcia Traktatu[27].
Proces ratyfikacji traktatu lizbońskiego odbył się w trybie artykułu 90 Konstytucji RP oraz podjętej w związku z nim uchwały Sejmu z dnia 28 lutego 2008 wybierającej ustawowy, a nie referendalny, tryb wyrażenia zgody dla Prezydenta RP na ratyfikację[28].
1 kwietnia 2008 roku Sejm RP uchwalił ustawę o ratyfikacji Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej oraz Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, sporządzonego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r., która upoważnia Prezydenta do dokonania ratyfikacji. 2 kwietnia 2008 roku ustawa była przyjęta przez Senat RP, a 9 kwietnia 2008 była podpisana przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. 15 kwietnia 2008 była opublikowana w Dz. U. z 2008 r. Nr 62, poz. 388. Weszła w życie 30 kwietnia 2008[29]. Na jej mocy Prezydent RP stał się upoważniony do ratyfikacji tej umowy międzynarodowej, co uczynił 10 października 2009, po drugim referendum ratyfikacyjnym w Irlandii[30][31]. Procedura ratyfikacyjna była ukończona 12 października 2009 kiedy dokumenty ratyfikacyjne zostały złożone rządowi Włoch – depozytariuszowi traktatu rzymskiego. Złożył je ambasador RP w Rzymie Jerzy Chmielewski podsekretarzowi stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Republiki Włoskiej.
| Sygnatariusz | Data przyjęcia | Organ | Wstrzymało się | Data złożenia depozytu | Ref. | ||
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 9 kwietnia 2008 | Rada Narodowa | 151 | 27 | 5 | 13 maja 2008 | [32] | |
| 24 kwietnia 2008 | Rada Związkowa | 58 | 4 | 0 | [33] | ||
| 28 kwietnia 2008 | Prezydent | Podpisanie | [34] | ||||
| 6 marca 2008 | Senat | 48 | 8 | 1 | 15 października 2008 | [35] | |
| 10 kwietnia 2008 | Izba Reprezentantów | 116 | 11 | 7 | [36] | ||
| 19 czerwca 2008 | Król | Podpisanie | [37] | ||||
| 14 maja 2008 | Parlament waloński (region) (wspólnota) |
56 | 2 | 4 | [38] | ||
| 14 maja 2008 | 53 | 3 | 2 | [39] | |||
| 19 maja 2008 | Parlament Wspólnoty Niemieckojęzycznej | 22 | 2 | 1 | [40] | ||
| 20 maja 2008 | Parlament Wspólnoty Francuskojęzycznej | 67 | 0 | 3 | [41] | ||
| 27 czerwca 2008 | Parlament Regionu Stołecznego Bruksela | 65 | 10 | 1 | [42] | ||
| 27 czerwca 2008 | Zjednoczone Zgromadzenie Brukselskie | 66 | 10 | 0 | [43] | ||
| 10 lipca 2008 | Parlament Flamandzki (region) (wspólnota) |
76 | 21 | 2 | [44] | ||
| 78 | 22 | 3 | [44] | ||||
| 11 lipca 2008 | Komisja Wspólnoty Francuskiej | 52 | 5 | 0 | [45] | ||
| 21 marca 2008 | Zgromadzenie Narodowe | 195 | 15 | 30 | 28 kwietnia 2008 | [46] | |
| 3 lipca 2008 | Izba Reprezentantów | 31 | 17 | 1 | 26 sierpnia 2008 | [47] | |
| 19 lipca 2008 | Prezydent | Podpisanie | |||||
| 18 lutego 2009 | Izba Deputowanych | 125 | 61 | 11 | 13 listopada 2009 | [48][49] | |
| 6 maja 2009 | Senat | 54 | 20 | 5 | [50] | ||
| 3 listopada 2009 | Prezydent | Podpisanie | [51] | ||||
| 24 kwietnia 2008 | Parlament | 90 | 25 | 0 | 29 maja 2008 | [52] | |
| 30 kwietnia 2008 | Król | Podpisanie | [53] | ||||
| 11 czerwca 2008 | Zgromadzenie Państwowe | 91 | 1 | 9 | 23 września 2008 | [54] | |
| 19 czerwca 2008 | Prezydent | Podpisanie | [55] | ||||
| 11 czerwca 2008 | Parlament | 151 | 27 | 21 | 30 września 2008 | [56] | |
| 12 września 2008 | Prezydent | Podpisanie | [57] | ||||
| 7 lutego 2008 | Zgromadzenie Narodowe | 336 | 52 | 22 | 14 lutego 2008 | [58] | |
| 7 lutego 2008 | Senat | 265 | 42 | 13 | [59] | ||
| 13 lutego 2008 | Prezydent | Podpisanie | [60] | ||||
| 11 czerwca 2008 | Parlament | 250 | 42 | 8 | 12 sierpnia 2008 | [61] | |
| 26 czerwca 2008 | Kongres Deputowanych | 322 | 6 | 2 | 8 października 2008 | [62] | |
| 15 lipca 2008 | Senat | 232 | 6 | 2 | [63] | ||
| 30 lipca 2008 | Król | Podpisanie | [64] | ||||
| 5 czerwca 2008 | Izba Reprezentantów | 111 | 39 | 0 | 11 września 2008 | [65] | |
| 8 lipca 2008 | Senat | 60 | 15 | 0 | [66] | ||
| 10 lipca 2008 | Królowa | Podpisanie | [67] | ||||
| 29 kwietnia 2008 | Dáil Éireann | Przyjęcie | 23 października 2009 | [68] | |||
| 9 maja 2008 | Senat | Przyjęcie | [68] | ||||
| 12 czerwca 2008 | Referendum | 47% | 53% | N/A | [68] | ||
| 8 lipca 2009 | Dáil Éireann | Przyjęcie | [69] | ||||
| 9 lipca 2009 | Senat | Przyjęcie | [69] | ||||
| 2 października 2009 | Drugie referendum | 67% | 33% | N/A | [70] | ||
| 15 października 2009 | Prezydent | Podpisanie | [71] | ||||
| 21 października 2009 | Dáil Éireann | Przyjęcie | [72] | ||||
| 22 października 2009 | Senat | Przyjęcie | [72] | ||||
| 27 października 2009 | Prezydent | Podpisanie | [73] | ||||
| 8 maja 2008 | Sejm | 83 | 5 | 23 | 26 sierpnia 2008 | [74] | |
| 14 maja 2008 | Prezydent | Podpisanie | [75] | ||||
| 8 maja 2008 | Sejm | 70 | 3 | 1 | 16 czerwca 2008 | [76] | |
| 28 maja 2008 | Prezydent | Podpisanie | |||||
| 29 maja 2008 | Izba Deputowanych | 47 | 1 | 3 | 21 lipca 2008 | [77] | |
| 3 lipca 2008 | Wielki książę | Podpisanie | [78] | ||||
| 29 stycznia 2008 | Izba Reprezentantów | 65 | 0 | 0 | 6 lutego 2008 | [79] | |
| 5 lutego 2008 | Prezydent | Podpisanie | [80] | ||||
| 24 kwietnia 2008 | Bundestag | 515 | 58 | 1 | 25 września 2009 | [81][82] | |
| 23 maja 2008 | Bundesrat | 65 | 0 | 4 | [83][84] | ||
| 8 października 2008 | Prezydent | Podpisanie | [85][86] | ||||
| 1 kwietnia 2008 | Sejm | 384 | 56 | 12 | 12 października 2009 | [87] | |
| 2 kwietnia 2008 | Senat | 74 | 17 | 6 | [88] | ||
| 10 października 2009 | Prezydent | Podpisanie | [89] | ||||
| 23 kwietnia 2008 | Zgromadzenie Republiki | 208 | 21 | 0 | 17 czerwca 2008 | [90] | |
| 9 maja 2008 | Prezydent | Podpisanie | [91] | ||||
| 4 lutego 2008 | Parlament | 387 | 1 | 1 | 11 marca 2008 | [92][93] | |
| 7 lutego 2008 | Prezydent | Podpisanie | [94] | ||||
| 10 kwietnia 2008 | Rada Narodowa | 103 | 5 | 1 | 24 czerwca 2008 | [95][96] | |
| 12 maja 2008 | Prezydent | Podpisanie | [97] | ||||
| 29 stycznia 2008 | Zgromadzenie Narodowe | 74 | 6 | 0 | 24 kwietnia 2008 | [98] | |
| 7 lutego 2008 | Prezydent | Podpisanie | |||||
| 20 listopada 2008 | Parlament | 243 | 39 | 13 | 10 grudnia 2008 | [99][100] | |
| 17 grudnia 2007 | Zgromadzenie Narodowe | 325 | 5 | 14 | 6 lutego 2008 | ||
| 20 grudnia 2007 | Prezydent | Podpisanie | [101] | ||||
| 11 marca 2008 | Izba Gmin | 346 | 206 | 16 lipca 2008 | [102] | ||
| 18 czerwca 2008 | Izba Lordów | Przyjęcie | [103][104] | ||||
| 19 czerwca 2008 | Królowa | Podpisanie | [105][106] | ||||
| 23 lipca 2008 | Senat | 286 | 0 | 0 | 8 sierpnia 2008 | [107] | |
| 31 lipca 2008 | Izba Deputowanych | 551 | 0 | 0 | [108] | ||
| 2 sierpnia 2008 | Prezydent | Podpisanie | [109] | ||||
|
|
Pewne informacje zawarte w sekcji wymagają weryfikacji. Zajrzyj na stronę dyskusji, by dowiedzieć się, jakie informacje budzą wątpliwości. |
Mimo, że wstępnie traktat reformujący ustalony na szczycie lizbońskim przedstawiano jako kompromis mogący zadowalać wszystkie państwa członkowskie, to jego ratyfikacja nie przebiegała płynnie. Traktat był negocjowany z reguły przez wówczas rządzących polityków, posiadających zwykle przeważajaca ilość parlamentarną[110]. Tak więc uważano, że wypracowany traktat zostanie przyjęty raczej bez większych problemów.
Państwa miały wybór, czy dokonają ratyfikacji poprzez referendum narodowe czy poprzez decyzję parlamentarną. Wyjątkiem była Irlandia, w której istnieje konstytucyjny obowiązek przeprowadzenia referendum narodowego. 12 czerwca 2008 obywatele Irlandii opowiedzieli się w głosowaniu za odrzuceniem traktatu[25], ale w drugim referendum 2 października 2009 zagłosowali już za ratyfikacją traktatu.
Faktycznie przeważajaca ilość polityków krajów członkowskich nie zdecydowała się na przeprowadzenie referendum(patrz tabelka dotycząca procesu przyjęcia). nieoczekiwanie tego - jak w przypadku Irlandii odrzucono wolę wyborców[111] oraz przeprowadzono drugie referendum. Podobna sytuacja miała miejsce także przy traktacie z Nicei(patrz traktat nicejski). De facto, próby sondażowe w krajach, w których było przeprowadzane wskazywały na niemalże równowagę liczby zwolenników oraz przeciwników, czasem z niewielką przewagą jednych(np. 52% zwolenników w przypadku Polski[112]) bądź drugich(np. 53% przeciwników w przypadku Francji[113]).
W listopadzie 2008 czeski Trybunał Konstytucyjny orzekł o zgodności traktatu z czeską konstytucją, co otworzyło drogę do jego ratyfikacji w tym kraju. Prezydent Václav Klaus zasugerował jednak, że nie złoży swojego podpisu dopóki kwestii traktatu nie rozstrzygnie Irlandia. Obywatele Irlandii w drugim referendum 2 października 2009 opowiedzieli się za ratyfikacją traktatu. Po tym wydarzeniu prezydent Czech Václav Klaus postawił nowe warunki podpisania przez niego traktatu, ale podpis złożył 3 listopada 2009 roku. Wedle sondażu przeprowadzonego 16 lutego 2009, 51% Irlandczyków było gotowych poprzeć Traktat z Lizbony[114]. Jednym z powodów jest kryzys finansowy, który w istotny sposób dotknął Irlandię. Masowe zwolnienia z pracy oraz aktywna kampania informacyjna polityków irlandzkich doprowadziła do zmniejszenia się eurosceptycyzmu wśród społeczeństwa Irlandii. Kolejne referendum[115] odbyło się w październiku 2009. Tym razem 2/3 Irlandczyków zagłosowało za przyjęciem, a prawie 1/3 za odrzuceniem traktatu.
Przed powtórnym referendum Irlandia oprócz zapewnienia sobie stałego komisarza (ich liczba spada z 27 do 18) uzyskała dodatkowe gwarancje prawne w kwestiach polityki obronnej (potwierdzenie prawa Irlandii do neutralności), kwestii etycznych (Karta Praw Podstawowych ani unijna polityka dotycząca spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości nie będą wpływać na irlandzką konstytucję w kwestiach rodzinnych) oraz polityki podatkowej (Traktat z Lizbony nie daje UE żadnych nowych kompetencji w kwestiach podatkowych)[116]. Równocześnie uznano, że jest to wystarczający powód by prezydenci Czech oraz Polski podpisali traktat[117].
Tydzień po ogłoszeniu wyników referendum, 10 października, prezydent Lech Kaczyński złożył swój podpis pod aktem ratyfikacji traktatu lizbońskiego, kończąc w ten sposób procedurę jego przyjęcia przez Rzeczpospolitą Polską. Podpis prezydenta Republiki Czeskiej pod aktem ratyfikującym go w tym kraju stał się złożony 3 listopada 2009[118].
W 2010 rozpoczęto prace nad zmianami w traktacie zmierzającymi do zwiększenia dyscypliny finansowej w UE oraz ustanowienia mechanizmu antykryzysowego w strefie euro. Prawdopodobnie zmiany nie będą wymagały ratyfikacji przez kraje członkowskie, kraje nieprzestrzegające reguł nie będą pozbawiane prawa głosu[148]. Inicjatorami zmian są kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Pomysł poparł nowy premier Włoch Mario Monti[149].
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||